Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolorówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolorówka. Pokaż wszystkie posty

25 sierpnia 2021

Physicians formula, czyli hipoalergiczne kosmetyki w przepięknych opakowaniach!

Czy ktoś tak jak ja jest wzrokowcem (albo sroczką 🙈 ) i w pierwszej kolejności zwraca uwagę na wygląd kosmetyków czy raczej bardziej racjonalnie podchodzicie do zakupów? 


Dla mnie zdecydowanie liczy się pierwsze wrażenie, a jak kosmetyk do tego pięknie pachnie, jest w miarę przystępny cenowo i ma ok skład to już w ogóle jestem wniebowzięta! 





Miałam niedawno okazję przetestować kilka kosmetyków marki Physicians Formula i powiem Wam szczerze zakochałam się!

Jeśli wolicie posłuchać, niż czytać to wrzucam link do TIK - TOKA, gdzie troszkę opowiadam o tej serii.

KLIK


Słowem wstępu - marka posiada hipoalergiczne kosmetyki, które nie zawierają ani jednego z ponad 150 składników używanych w kosmetykach kolorowych, które są odpowiedzialne za reakcje alergiczne, więc nadają się również dla wrażliwców. 


Kosmetyki tej marki dostępne są m.in w drogerii Rossmann, Hebe, eZebra oraz Makeup.pl.




Ja osobiście zakochałam się totalnie w paletce - totalnie moje kolory. Cenie mają super pigmentację i przyjemną masełkową konsystencję. 




Tusz przepięknie współgra z moimi rzęsami - na bank kupię sobie kolejne opakowanie, a to już o czymś świadczy! Podkręca rzęsy, wydłuża i serio utrzymuje je długo w górze. Mimo, że ma szczoteczkę po którą rzadko sięgam to jestem pozytywnie zaskoczona. 


Pomadka w płynie ma matujące wykończenie, ale nie zastyga na mur beton, dzięki czemu usta nie wyglądają na przesuszone. Kupię na bank inny odcień! 


Podkład ma SPF20 i długo czekał na swoją kolej, ponieważ dostałam totalnie ciemny kolor. Kilka razy udało mi się go użyć solo, gdy byłam mocno opalona, ale obecnie używam go do przyciemniania mojego ukochanego podkładu, bo opalenizna niestety już dawno mi zeszła. Czy kupiłabym ponownie? Raczej nie. Chyba, że zmienią opakowanie na takie z pompką, ponieważ obecne posiada aplikator taki jak przy korektorach przez co źle wydobywa się podkład, a po drugie jest to po prostu mało higieniczne. 



Bronzer urzekł mnie swoim opakowaniem, strukturą, aż żal było mi zacząć go używać, żeby tego nie zniszczyć. Pierwsze wrażenie? Wow. Przepiękny zapach. W środku mamy lustereczko i aplikator. Bronzer jest delikatnie ciepły, nadaje się do jasnych karnacji, a mój odcień to Light Bronze. 


Rozświetlacz - mój odcień to Pearl i jak sama nazwa wskazuje jest perłowy i raczej poczeka sobie do sezonu zimowego, bo na opalonej buźce wygląda po prostu śmiesznie - odcina się. W Rossmannie widziałam jeszcze wariant złoty - Champagne, który swoją drogą bardziej by mi spasował do mojej karnacji, w szczególności teraz latem. 



I jak? Jakie są Wasze wrażenia po mojej recenzji? Coś wpadło Wam w oko?


PS. Dodam tylko, że aktualnie są na promocji w Rossmannie do 31.08.2021. 




Czytaj dalej »

14 września 2019

Co kupiłam na ostatniej promocji w ROSSMANN? A co planuje kupić teraz?

Co kupiłam na ostatniej promocji w ROSSMANN? A co planuje kupić teraz? Jeśli jesteście ciekawe - zapraszam do lektury.

Najpierw pokaże Wam łupy z ostatniej wyprzedaży -55% w Rossmannie. Opowiem co było hitem, a co bublem, a na koniec wstawię TOP 10, na którą będę namiętnie polować podczas wrześniowej promocji. Przypominam, że zaczyna się ona już 16 września i będzie na nieco innych warunkach o czym możecie przeczytać niżej.

Promocja trwa od 16-30 września. Możemy spodziewać się różnych rabatów od 40, do nawet 70%. Będą również oferty typu 1+1, a dla pierwszych 50 tys osób będzie czekał prezent przy kasie za symboliczny 1 gr.

Podczas ostatnich zakupów pojawiło się u mnie sporo kosmetyków marki Lovely oraz Wibo, ale nie mogło zabraknąć tam również marki Eveline czy Bourjois. Do koszyka wpadł mi również puder Rimmel Stay Matte -  hit, który zawsze musi znaleźć się w mojej kosmetyczce oraz nowość od AA, czyli Hydro Baza FRESH dodająca energii. Poniżej wstawiam zdjęcia łupów z ostatniej wyprzedaży.



1. Eveline - skoncentrowane serum do rzęs 3w1 - HIT

2. Eveline - pogrubiająco-rozdzielający tusz do rzęs 

3. Lovely - matowy puder brązujący - HIT

4. Lovely - bananowo-czekoladowy puder do twarzy

5. Lovely - podkręcający tusz do rzęs 

6. Lovely - gąbeczka do makijażu - HIT

7.  Wibo - gąbeczka do makijażu - BUBEL

8. Bourjois - puder prasowany


9. Rimmel - puder w kamieniu - HIT

10. AA - baza dodająca energii 

11. Eveline - multifunkcyjne serum do rzęs z olejkiem arganowym - HIT

12. Eveline - ultrawydłużający  tusz do rzęs  - BUBEL

13. Lovely - intensywnie kryjący kamuflaż do twarzy - HIT

14. Eveline - półtransparentny sypki puder matujący, wygładzający, subtelnie rozświetlający - HIT

15. Lovely - puder ryżowy



16. Wibo - perfumowany bronzer do twarzy i ciała

17. Wibo - syntetyczny pędzel do makijażu - BUBEL

18. Eveline - podkład do twarzy - HIT

19. Wibo - 2in1 eyebrow system, kredka i puder w gąbce do brwi - BUBEL



20. Wibo - koloryzująca pomada do brwi - HIT

21. Wibo - pomadka do ust z ekstraktem z chili - HIT

22. Wibo - płynny kamuflaż do twarzy - HIT



Coś Wam wpadło w oko? Napisz w komentarzu co!

A poniżej TOP 10 produktów, które na pewno muszą znaleźć się w moim koszyku podczas wrześniowej promocji. Będą to zarówno nowości jak i hity zeszłych miesięcy. 


1. HIT - Rimmel - puder prasowany


2. HIT - Eveline - podkład do twarzy


3. HIT - Lovely - intensywnie kryjący kamuflaż do twarzy


4. HIT - Eveline - półtransparentny sypki puder matujący, wygładzający, subtelnie rozświetlający

5. Dla mnie nowość - Eveline - profesjonalny puder bananowy

6. HIT - Bourjois - krem BB 


7. HIT - Eveline - multifunkcyjne serum do rzęs z olejkiem arganowym, lub wersja biało - zielona 3w1


8. NOWOŚĆ - Lovely - paleta cieni do powiek Peachy Sight Edition


9. NOWOŚĆ - Wibo - rozświetlacz do twarzy Galaxy Katqsu


10. NOWOŚĆ - Lovely - podkład do twarzy o wysokim stopniu krycia


Czytaj dalej »

10 sierpnia 2018

Nowości od INGRID COSMETICS

Miałam możliwość przetestowania nowości od marki Ingrid.
Jesteście ciekawe co znajdowało się w paczce?
Zapraszam do lektury!








Na pierwszy ogień idą tusze do rzęs. Do mnie trafiły - wersja: podkręcająca, pogrubiająca oraz wodoodporna. 



1. Intensive Curl Mascara - maskara podkręcająca rzęsy 


Zadaniem tuszu jest głównie podkręcenie rzęs, ale zauważyłam też lekkie wydłużenie ich. 
Tusz nie odbija się, ani nie kruszy. 
Szczoteczka jest praktyczna, rozczesuje rzęsy,  ale nabiera ciut za dużo tuszu. 




2. Volume Mascara - maskara pogrubiająca rzęsy 


Zadaniem tuszu jest pogrubienie rzęs. 
Tusz spełnia swoją rolę - mega pogrubia rzęsy. 
Opakowanie strasznie mi się spodobało, przepiękny efekt ombre. 
Szczoteczka pozwala docierać do najmniejszych rzęs, ale nabiera troszkę za dużo tuszu. 
Czasem delikatnie sklejała rzęsy. 




3. Supreme Waterproof Mascara - wodoodporna maskara


Głównym zadaniem tuszu jest jego wodoodporność, którą swoją drogą oceniam na takie 4/5 punktów. 
Podczas testu w basenie nie zrobiła mi się tzw panda. 
Szczoteczka pięknie rozdziela i wydłuża rzęsy. 
Tusz zmywa się tylko płynem dwufazowym.




Kolejną ciekawą rzeczą, która znajdowała się w paczce była......


Wodoodporna pomada do brwi w odcieniu BROWN. 

Jest to moja pierwsza pomada w życiu, zazwyczaj używałam cieni do podkreślenia swoich brwi.

Plusem pomady zdecydowanie jest idealny kolor dopasowany do mojej karnacji. 
Kolor nie wpada w rudości i nie daje przerysowanego, mocnego efektu. 
Pomada świetnie scala brwi, więc polecam ją osobom, którym włoski żyją własnym życiem i ciężko je okiełznać.

Opakowanie, wygląda ekskluzywnie, nie jak tani kosmetyk drogeryjny.

Co do wodoodporności niestety muszę odjąć jedną gwiazdkę, ponieważ rozmazała się lekko podczas kąpieli w basenie. 

Ogólnie polecam i z miłą chęcią sięgnę po nią kolejny raz, gdyż spisuje się lepiej, niż używane do tej pory cienie. 
Czytaj dalej »

3 lipca 2018

Lirene Fix Up! Make up, mgiełka utrwalająca makijaż

Utrwala makijaż na wiele godzin i odświeża skórę! Ultralekka mgiełka pozostawia na twarzy delikatny, transparentny film, który chroni makijaż twarzy, oczu i ust przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak upał, deszcz czy zanieczyszczenia. W ten sposób przedłuża trwałość makijażu nawet o 10 h, a kolory pozostają żywe i nie blakną w ciągu dnia. Formuła mgiełki wzbogacona została o składniki aktywne, które nawilżają skórę i sprawiają, że jest odprężona. Mgiełka doskonale sprawdza się również jako produkt odświeżający skórę w ciągu dnia lub jako baza nawilżająca pod makijaż. Nie zawiera alkoholu.




Rzadko sięgam po tego typu produkty, ale gdy potrzebuje by mój makijaż trzymał się na twarzy sporo dłużej niż zazwyczaj - są niezastąpione. Makijaż po użyciu tej mgiełki pięknie się scala, skóra wygląda na mega nawilżoną. W ogóle makijaż jakoś lepiej się po niej prezentuje. Mgiełka jest delikatna i niewyczuwalna na twarzy. Szybko się wchłania. Absolutnie nie czuć żadnego ściągnięcia na twarzy, nie klei się. Atomizer rozpyla małą, ale jak dla mnie wystarczająca ilość preparatu. Zapach fixera uważam za przyjemny. Kilka razy wieczorem po pracy delikatnie poprawiłam makijaż i użyłam mgiełki by odświeżyć makijaż i powiem wam szczerze, że spisała się całkiem nieźle. 

Nigdy jeszcze nie odważyłam się jej użyć jako bazy pod makijaż czy produktu odświeżającego skórę w ciągu dnia, ale jako fixer w moim przypadku spełnia swoją rolę. 

Co do 10-godzinnej trwałości makijażu mam pewne zastrzeżenia, ale na pewno makijaż trzyma się dłużej, niż zazwyczaj i znacznie lepiej się prezentuje. 


Składniki:
Aqua (Water), Pentylene Glycol, Propanediol, AMP-Acrylates/Allyl Methacrylate Copolymer, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Ethylhexylglycerin, Butylene Glycol, Laminaria Saccharina Extract, Phenoxyethanol, Parfum (Fragrance).


Cena ok 20zł
Czytaj dalej »

20 czerwca 2018

Ideal Face Contouring, czyli TRIO od Ingrid Cosmetics



Ideal Face Contouring to zestaw trzech produktów – różu, bronzera i rozświetlacza, który gwarantuje idealne wymodelowanie twarzy. Paleta skomponowana w oparciu o uniwersalne odcienie, odpowiednie dla każdego koloru skóry, dzięki czemu uzyskamy efekt profesjonalnego , długotrwałego makijażu. Do kasetek dołączony został mini przewodnik z dokładną instrukcją modelowania twarzy krok po kroku.


Moim pierwszym zaskoczeniem była wielkość paletki - spodziewałam się, że będzie sporo mniejsza, ale to zdecydowanie dobra wiadomość, bo produkt bardzo dobrze nabiera się pędzlem bez przypadkowego mieszania kolorów. Cena to ok 15 zł, aż za 19g produktu. Opakowanie wydaje się być porządne, dobrze trzyma się je w ręce.


Paletka jest idealna do codziennego makijażu. Wszystkie odcienie jak najbardziej mi pasują, są idealnie dobrane.  Zapach kosmetyku jest przyjemny, ale nie nachalny.

Bronzer - ma idealny odcień do mojej karnacji, ciepły. Łatwo można nim wymodelować twarz. Nie pozostawia smug, ani plam. Pigmentacje oceniam na plus, wystarczy niewielka ilość produktu by osiągnąć naturalny efekt skóry muśniętej słońcem. Efekt można budować.

Róż - nie jestem fanką róży, ale ten ze względu na efekt jaki pozostawia, całkiem przypadł mi do gustu. Nie daje nachalnego efektu różowych liców.

Rozświetlacz - daje efekt przepięknej tafli. Posiada delikatne drobinki, które mienią się w świetle. Po ok 6h kosmetyk lekko się ściera.



Sądzę, że będzie to produkt idealny dla osób zaczynających zabawę z makijażem, lub osób średniozaawansowanych w tematyce makijażu. Jak dla mnie TRIO spisuję się dobrze na co dzień.
Czytaj dalej »

14 czerwca 2018

Rimmel - rozświetlający podkład Wake Me Up + korektor




RIMMEL WAKE ME UP - podkład rozświetlający



Stopień krycia: średni
Cera: sucha lub zmęczona

Daj się olśnić i zafunduj swojej skórze energetyczną pobudkę!
Poznaj podkład Wake Me Up, który natychmiastowo rozświetli i odżywi cerę. Dzięki niemu skóra będzie wyglądała jak po długim urlopie - pełna blasku i promienna!
- lekka, delikatna konsystencja podkładu ułatwia aplikację i zapewnia efekt gładkiej cery
- dzięki formule podkładu zawierającej peptydy, skóra staje się bardziej elastyczna, a kompleks nawilżający z witaminami C i E oraz rozświetlającymi perełkami sprawiają, że wygląda na odżywioną, zdrowszą i naturalnie promienną
- filtr SPF 20 chroni skórę przed promieniami UV, które przyczyniają się do jej przedwczesnego starzenia.

Naturalnie promienna cera, bez niedoskonałości, gdy tego potrzebujesz.




Podkład odkryłam baardzo dawno temu, wtedy się z nim nie polubiłam, bo była "moda" na matujące podkłady i zero błysku. Dopiero, gdy dorosłam do tego, że moja skóra zamiast totalnego matu potrzebuje też nawilżenia (większość z was pewnie popełniała ten błąd i swoją tłustą czy mieszaną cerę ciągle matowiła oraz nie nawilżała w obawie przed zapchaniem czy kolejną porcją sebum na twarzy) wróciłam do niego ponownie. Niestety odcienie są na tyle ciemne, że podkład u mnie nadaje się tylko do używania latem, zresztą wiele z was odstraszają jego pomarańczowe tony, ale u mnie latem są naprawdę niezauważalne. Podkład posiada drobinki, które pięknie mienią się w słońcu nadając skórze efekt wypoczętej, rozświetlonej cery. Krycie nie jest mocne, ale całkowicie wystarczające dla cer bez większych defektów. Podkład wymaga zmatowienia, ale spokojnie w moim przypadku wytrzymuje cały dzień w pracy, choć po 8h już lekko zaczynam się świecić. Warto dodać, że nie podkreśla suchych skórek i nie wchodzi w zmarszczki. Niestety oksyduje, więc warto brać podkład odcień jaśniejszy. No i ostrzegam posiadaczki cer, które łatwo zapchać - mi nie zrobił krzywdy, ale spotkałam się z paroma negatywnymi opiniami na ten temat.

Choć uważam, że jego cena nie jest adekwatna do jakości, raz w roku na promocji -49% w Rossmannie do niego wracam, bo lubię efekt glow jaki daje na mojej skórze.


Skład:
 Aqua/Water/EAU, Cyclopentasiloxane, Titanium Dioxide, Glycerin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Dimethicone, Talc, Dimethicone/PEG-10/15 Crosspolymer, Mica, Crambe Abyssinica Seed Oil, Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Lauryl PEG-9 Polydimethylsiloxyethyl Dimethicone, Dimethicone Crosspolymer, Lecithin, Phenoxyethanol, Dimethiconol, Sodium PCA, Magnesium Sulfate, Sodium Chloride, Parfum/Fragrance, Caprylyl Glycol, Disodium Stearoyl Glutamate, Silica Dimethyl Silylate, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Urea, Ascorbyl Glucoside, Potassium Sorbate, Glyceryl Polymethacrylate, Disodium Edta, Hexylene Glycol, Aluminum Hydroxide, Trehalose, Biosaccharide Gum-1, Polyquaternium-51, Propylene Glycol, Hexyl Cinnamal, Dipropylene Glycol, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Tocopherol, Benzyl Salicylate, Linalool, BHT, Triacetin, Geraniol, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Sodium Hyaluronate, Palmitoyl Tripeptide-1. [May Content/Peut Contenir/+/-: Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)].


RIMMEL WAKE ME UP - kryjący korektor rozświetlający



Twoja cera jest zmęczona i szara?
Zaserwuj jej porcję rozświetlenia! Korektor Wake Me Up dzięki zawartości witaminy C i odbijającej światło perły natychmiast zmieni wygląd Twojej skóry. Spojrzenie nabierze blasku, a niedoskonałości będą zakryte.
- formuła z witaminą C i rozświetlającą perłą,
- natychmiastowy efekt wypoczętego spojrzenia,
- idealne stapianie się ze skórą przy maskowaniu niedoskonałości.
Zmęczonej, poszarzałej cerze mówimy „STOP”. Postaw na Wake Me Up i ciesz się promienną, rozświetloną cerą!



O ile najjaśniejszy podkład występuje dopiero w odcieniu 100 IVORY, tak na szczęście korektor posiada już odcień 010 LIGHT PORCELAIN, który właśnie posiadam. Fajnie komponuje się z podkładem o odcieniu 100, ale nie tylko, bo używam go również w połączeniu z innymi podkładami. Korektor spokojnie radzi sobie z drobnymi przebarwieniami czy cieniami pod oczami, a do tego fajnie odbija światło właśnie dzięki swoim drobinkom. Nie zauważyłam by wchodził w zmarszczki. Przyjemny aplikator i konsystencja, dobrze stapia się ze skórą.

Skład:
Aqua/Water/Eau, Cyclopentasiloxane, Butylene Glycol, Talc, Cetyl Peg/Ppg-10/1 Dimethicone, Glycerin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Tribehenin, Isononyl Isononanoate, Magnesium Sulfate, Bis-Peg/Ppg-14/14 Dimethicone, Lecithin, Mica, Disteardimonium Hectorite, Laureth-7, Polymethyl Methacrylate, Silica Dimethyl Silylate, Chlorphenesin, Phenoxyethanol, Dimethicone Crosspolymer, Propylene Carbonate, Xanthan Gum, Tocopheryl Acetate, Disodium Stearoyl Glutamate, Glyceryl Polymethacrylate, Disodium Edta, Aluminum Hydroxide, Peg-8, Ascorbyl Glucoside, Bht, Sodium Pca, Urea, Trehalose, Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Hexylene Glycol, Polyquaternium-51, Palmitoyl Hexapeptide-12, Caprylyl Glycol, Triacetin, Sodium Hyaluronate, [May Contain/Peut Contenir/ +/-:Titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499)].
Czytaj dalej »

8 czerwca 2018

Wibo Million Dollar Lips - matowa pomadka do ust

Miałam do tych pomadek kilka podejść... raz wyglądają świetnie, raz beznadziejnie. No ale zacznijmy od początku...


Matowa pomadka do ust z długotrwałą formułą. Doskonała, aksamitna konsystencja gwarantuje precyzyjne pokrycie. Matowe wykończenie sprawia, że usta wydają się pełne, wyraziste i kuszą swoim urokiem. Bądź gotowa na spektakularny efekt matowych ust!






Początkowo w moje ręce wpadł odcień nude o numerze 05 , którego duuużo trzeba było nałożyć na usta by w ogóle kolor był widoczny i niestety wyglądał beznadziejnie - rolował się, złuszczał, mega wysuszał usta, więc poszedł w odstawkę. No, ale jak to ja postanowiłam dać mu drugą szansę, mocno nawilżyłam usta ii szminka wyglądała rewelacyjnie. Stwierdziłam, że kurczę może skuszę się na inny odcień i zobaczymy jak spisze się nowa pomadka, czy sytuacja się powtórzy... ii tym razem w moje ręce wpadł odcień 03 w kolorze fuksji. Pierwsze użycie - bajka. Szminka wytrzymała cały wieczór picia, jedzenia, ba nawet mycia zębów - nic się nie zjadło, nie rozmazało, nie rolowało. Zachwycona efektem doszłam do wniosku, że może ten nudziak po prostu był jakiś feralny, ale zaczekajcie... Jakiś czas później miałam komunię i zdecydowałam się na białą sukienkę w fuksjowe kwiaty ii użyłam właśnie tej szminki, bo pomyślałam, że skoro tak pięknie wytrwała wieczór w knajpie to i teraz dobrze się spisze. Po godzinie musiałam ją zmyć - zrobiła się brzydka skorupa, wszędzie się odbijała, na szklankach, sztućcach... a do tego mega nierówno się zjadła. Jednak jestem na nie. Mam wiele szminek, które są warte uwagi i o wiele lepiej się trzymają bez takich niespodzianek. Lubię ich produkty, ale niestety tych pomadek więcej nie kupie. Od kosmetyków jednak wymagam by zawsze poprawiały urodę, dodawały uroku i nie mam zamiaru na chybił trafił sprawdzać czy w danym dniu, w danej okazji  pomadka może się łaskawie będzie dobrze prezentować. Szkoda, bo kolory piękne, opakowanie, dostępność również zachęcały do zakupu, no ale niestety ja się z nimi nie polubiłam.


Cena to ok 11 zł
Czytaj dalej »

30 maja 2018

Matte to last 24h czyli matowe pomadki od Miss Sporty




Pomadki wyczaiłam na promocji w Rossmannie, kosztowały mnie wtedy grosze, więc stwierdziłam - czemu nie. Kupiłam 2 odcienie i chciałam się nawet wrócić po 3, ale niestety nie był już nigdzie dostępny.

Ogólnie producent oferuje nam 5 odcieni. Ja zdecydowałam się na odcień 110 i 210. Odcieniem, którego nie udało mi się upolować był numerek 200.

Odcień 100 - Fresh Nude - trupi nudziak, taki odcień w kolorze korektoru, który zdecydowanie nie pasuje do mojej karnacji (miałam podobny z innej firmy) więc nawet nie byłam nim zainteresowana.

Odcień 110 - Vibrant Mocha - piękny nudziak z domieszką brązu. Swatch niżej.

Odcień 200 - Lively Rose - piękny, delikatny, jasny róż. Mam nadzieję, że przy kolejnej promocji uda mi się go dopaść!

Odcień 210 - Cheerful Pink - wyrazisty, koralowy róż. Swatch niżej.

Odcień 300 - Vivid Red - piękna, soczysta czerwień. Niestety również nie pasująca do mojej karnacji.




Czy jestem zadowolona z pomadek?

Jasne, że tak. 

Mają przepiękne kolory, wygodny aplikator, a z opakowania nic się nie wylewa. Co do trwałości, nie jest najgorsza, spokojnie wytrzymują cały dzień w pracy. Nie odbijają się na szklance. W razie konieczności poprawek można spokojnie nałożyć kolejną warstwę, nic się roluje, nie powstają grudki. Pomadka jest bardzo komfortowa w noszeniu, nie czuć jej w ogóle na ustach, nic się nie klei. Nie zauważyłam również by wysuszała usta. A do tego przepięknie pachnie. 


SKŁAD:
ISODODECANE, POLYETHYLENE, BIS-CARBOXYDECYL DIMETHICONE, C9-12 ALKANE, POLYPROPYLENE, QUATERNIUM-90 SEPIOLITE, PHENYL TRIMETHICONE, TRIMETHYLSILOXYSILICATE, HDI/TRIMETHYLOL HEXYLLACTONE CROSSPOLYMER, QUATERNIUM-90 MONTMORILLONITE,COCO-CAPRYLATE/CAPRATE, SILICA DIMETHYL SILYLATE, PHENOXYETHANOL, CAPRYLYL GLYCOL, PARFUM/FRAGRANCE,TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, BENZYL BENZOATE, UNDECYLENIC ACID, SILICA, BENZYL SALICYLATE, BENZYL CINNAMATE, LINALOOL, CINNAMYL ALCOHOL, [May Contain/Peut Contenir/+/-: MICA, IRON OXIDES (CI 77491, CI 77492, CI 77499), TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), D&C RED NO. 7 CALCIUM LAKE (CI 15850), FD&C BLUE NO. 1 ALUMINUM LAKE (CI 42090), FD&C YELLOW NO. 5 ALUMINUM LAKE (CI 19140), MICA, D&C RED NO. 6 BARIUM LAKE (CI 15850)].



Cena to ok 17 zł
Czytaj dalej »

18 maja 2018

Cashmere Secret, Baza wygładzająca



Dzięki mikrosiateczce przestrzennych silikonów 3D perfekcyjnie kryje niedoskonałości cery i delikatnie wyrównuje zmarszczki. Skóra staje się kaszmirowo gładka i idealnie miękka w dotyku. Gwarantuje efekt matowienia, nawet po wcześniejszym zastosowaniu bogatego kremu. Ułatwia rozprowadzanie fluidu, a także wiąże cząsteczki makijażu, dzięki czemu wydłuża jego trwałość i sprawia, że skóra łatwiej oddycha. Jest preparatem często stosowanym i rekomendowanym przez wizażystów. 

Sposób użycia: Bazę stosować po oczyszczeniu skóry i nałożeniu kremu pielęgnacyjnego. Można jej używać zarówno pod makijaż, jak i bez niego. W obydwu przypadkach Cashmere Secret gwarantuje ten sam efekt: cera jest kaszmirowo gładka, miękka i matowa.



Bazę otrzymałam w rozdaniu i byłam jej ogromnie ciekawa, gdyż chodziły po internecie plotki, że jest bardzo przyjemna. I wiecie co? Całkowicie się z nimi zgadzam. 

Już od samego początku moją uwagę przykuło opakowanie - porządne, estetyczne, mogłabym rzec nawet, że wygląda glamour. Spodziewałam się, że opakowanie będzie ciężkie, ze szkła, a tu pozytywne zaskoczenie, gdyż jest leciutkie i na pewno się nie zbije, a wygląda naprawdę efektownie. No i plus za to, że jest przezroczyste i widać ile produktu nam zostało. 

Ale dość o opakowaniu, przejdźmy do konkretów. Baza łatwo się rozprowadza, wręcz sunie po twarzy pozostawiając ją miękką, gładką i zmatowioną. Mam wrażenie, że wypełnia drobne zmarszczki, dzięki temu podkład nie roluje się, a do tego zmniejsza widoczność porów. Nie zauważyłam u siebie by negatywnie działał na moją skórę, a stosuje ją codziennie, więc z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie zapycha.  Zdecydowanie wydłuża trwałość makijażu, matuje, oraz współgra z wieloma podkładami. Co do zapachu - jest delikatny, przyjemny dla nosa. Wydajność również oceniam na plus, ponieważ wystarczy niewielka ilość bazy by pokryć całą twarz. 

No choćbym dziewczyny chciała - nie mam do czego się przyczepić. Mam ochotę na więcej! Zastanawiam się nad zakupieniem drugiej wersji bazy wygładzająco - rozświetlającej. 



Skład:
Cyclomethicone, Dimethicone Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ethyl-, Methylparaben, Parfum


30 ml, ok 30zł
Czytaj dalej »

17 maja 2018

My Secret Disco Ball, Highlighter





Rozświetlacz w kolorze neutralnego beżu, odpowiedni do każdego typu kolorystycznego. Wzmacnia blask skóry oraz sprawia, że twarz wygląda zdrowo i promiennie. Formuła kosmetyku zapewnia bezproblemową aplikację i doskonałe wykończenie makijażu. Gwarantuje intensywny połysk i efekt tafli.

Kiedyś sceptycznie podchodziłam do rozświetlania twarzy, kojarzyło mi się to z tandetą. Ale jako, że jestem ciekawską osobą postanowiłam kupić jakikolwiek rozświetlacz (wtedy padło na wibo) i przetestować czemu jest o tym tak głośno. No i słuchajcie... zakochałam się w tym efekcie. Twarz od razu nabrała blasku, była bardziej wypoczęta i mniej "płaska". Od tamtej pory testuje różne rozświetlacze, a tym razem w moje ręce wpadł My Secret - Disco Ball upolowany na promocji w drogerii natura za ok 9 zł, więc grzechem było nie wziąć. 
Co mogę o nim powiedzieć? Daje przepiękny efekt tafli na skórze. Nie posiada drobinek. Długo się utrzymuje, nie ściera się. Spokojnie wytrzymuje mój całodzienny makijaż od 7-18. Opakowanie wygląda na dość porządne. Już jedno muśnięcie pędzlem daje widoczny efekt, więc pigmentacje również oceniam na plus. 



Wstawiam również zdjęcie z lampą błyskową, żeby pokazać wam jak pięknie się błyszczy.



Składniki:
MICA , CI 77891, PROPYLENE GLYCOL, GLYCERIN, SQUALANE, CI 77491, OCTYLDODECYL STEAROYL STEARATE, MAGNESIUM ALUMINUM SILICATE, BENZYL ALCOHOL, PHENOXYETHANOL, CAPRYLYL GLYCOL, XANTHAN GUM, TIN OXIDE, HEXYLENE GLYCOL, DEHYDROACETIC ACID, AQUA


Cena ok 19zł


Czytaj dalej »

26 kwietnia 2018

Catrice, HD Liquid Coverage Foundation


Druga Skóra. Podkład HD Liquid Coverage to wygładzona cera z efektem “high definition”. Wyjątkowo lekka formuła, którą aplikuje się pipetą, oferuje wysokie krycie i utrzymuje się na skórze do 24 godzin. Cera wygląda nieskazitelnie, a przy tym naturalnie, podkładu nie czuć na skórze. Skóra jest gotowa na światła jupiterów i bycie w centrum kamery!



Podkład kupiłam w drogerii Kosmyk, gdy był na niego szał z powodu "innego" opakowania - dodatkowo skuszona pozytywnymi opiniami w internecie, pobiegłam do drogerii, gdzie praktycznie nigdzie nie był dostępny, nawet o dziwo w drogerii Natura! No ale udało mi się go w końcu dorwać iii o co tyle halo? 

Na początku spisywał mi się świetnie. Pięknie krył przebarwienia, drobne zaczerwienienia, nie ścierał się, nie wysuszał skóry, więc można powiedzieć podkład cudo! No ale... z czasem niestety nie było już tak kolorowo. Podkład zaczynał mi wysuszać skórę, podkreślać każdą suchą skórkę, zaprzestałam go używać. Wróciłam do niego po sporej przerwie, gdzie znowu spisał się tak jak wyżej...

Ale wiecie co? Znalazłam na niego sposób -  mieszałam go z jakimś słabo kryjącym podkładem najlepiej nie o właściwościach matujących. I w końcu udało mi się zużyć go całego.

Raczej nie kupie ponownie, choć krycie naprawdę powala! Sądzę, że zrobiłam mocny błąd stosując go na co dzień... Od czasu do czasu lepiej zgrałby się z moją skórą. Ps. Mam skórę mieszaną.

Podkład dostępny jest w 4 odcieniach. 

Podsumowanie: dla mnie to mocne 3!

✔świetne krycie 
✔wygodne opakowanie 
✔fajny design 
✔skóra się po nim nie świeci 
✔idealna konsystencja 

❌ciemnieje na twarzy 
❌podkreśla suche skórki 
❌miałam wrażenie, że nawet wysusza skórę 
❌mała gama kolorystyczna, jasny odcień jest za ciemny dla bladziochów 
❌za ciężki na co dzień



Cena ok 28zł
Czytaj dalej »

24 kwietnia 2018

Lovely K'Lips, Zestaw matowa pomadka i konturówka

Lovely K'Lips, Zestaw matowa pomadka i konturówka




Zestaw do wykonania makijażu ust. Zawiera płynną pomadkę o matowym wykończeniu i konturówkę do ust w tym samym kolorze.




NEUTRAL BEAUTY








CANDY SHOP






PINK POISON






SWEETY




●sweety ●pink poison ● neutral beauty ● candy shop



Producent oferuje 7 odcieni do wyboru do koloru. 

Może i ja kiedyś zdecyduje się na pozostałe odcienie, bo pomadki zapowiadają się naprawdę fajnie. Są trwałe, równomiernie się zjadają i cena nie należy do wysokich (pamiętajcie, że to aż 2 produkty w zestawie), do tego pomadki nie pozostawiają uczucia lepkości na ustach, absolutnie się nie kleją, nie wysuszają ust, co niestety jest częste przy matowych pomadkach. Opakowanie również oceniam na plus, nic się nie wylewa, można je spokojnie wrzucić luzem do torebki. Fajna kremowa konsystencja, w miarę szybko zastyga na ustach. Nie zauważyłam by odbijała się na szklance. Ogólnie jest to teraz mój faworyt, wśród matowych pomadek, więc gorąco polecam! 

Cena, ok 25zł


Czytaj dalej »